City that never sleeps.
Dla wielu jego mieszkańców spełnienie snu o dobrobycie.
Ja jestem jednak pewien, że zbyt długie obcowanie z Nowym Jorkiem nieuchronnie prowadzi do całkowitego zaniku poczucia estetyki. Nie jest to miasto, po zobaczeniu którego chciałbym umrzeć.
Kilka dni w Chicago podczas dorocznego Logistics & Fleet Management Systems 2007 to dla mnie balsam na duszę :-)
Trochę zdjęć, które udało mi się jako tako uporządkować: